Obserwatorzy

sobota, 9 kwietnia 2011

Czasami skromy ubiór jest piękny

Pomimo tego, że mój ubiór jest dosyć skromny, postanowiłam tę stylizację zamieścić na blogu. Może to także dlatego, że kolejny raz zmieniłam image? Sami zobaczcie.


Może zacznijmy od zmian image 'u.

Jak widać, zmieniłam kolor skór na jaśniejszy. Nie chciałam wyglądać już jak spalona na solarce dziewczynka z tlenionymi blond włoskami. Miałam tego dość i powaśniłam sobie skórę. Zmieniłam także wyraz ust, na uśmiechnięty i pociągnęłam je czerwoną szminką. Oczy pozostawiłam takie same, jedynie pomalowałam je nowo zakupionym, różowym eyelinerem i dodałam biały cień do powiek. Brwi poddałam korekcie i jedna z nich jest lekko uniesiona w górę, przez co moja medoll ma trochę kpiący wygląd.

Jeśli zaś chodzi o ubrania, to wyciągnęłam z głębin szafy biała bluzkę z różowymi i niebieskimi napisami "Fudge". Kiedyś byłam jej fanką (i chyba nadal oczarowuje mnie swą zwyczajnością) i zakładałam ją bez przerwy, chyba do każdej rzeczy pasowała. Do tego dołożyłam zielone spodnie (staram się wybierać kolory modne w tym sezonie). Na nogi nałożyłam niedawno kupione buty, które są CUDOWNE, moim skromnym zdaniem. Jeszcze dodałam kolorowe bransoletki w stylu afrykańskim, które chciałam użyć już wcześniej, ale nie pasowały. We włosy wsunęłam okulary, które były darmówkami, chyba z jakieś kampanii.

Bluzka - Fudge
Spodnie - Fudge
Buty - Bisou
Bransoletki - Starplaza Archive
Okulary - Biosu

Co tu mogę jeszcze dodać? Zakochałam się w tej stylizacji, chociaż tak banalnie wygląda. "Czasami skromny ubiór jest piękny" - oto, co napisałam w tytule posta. Są to jak najbardziej moje słowa, nie zaczerpnięte od jakiejś innej, nałogowej fashionistki ;)

Czekam na komentarze, może pomysły do kolejnych notek, albo ciekawe inspiracje.

Pozdrawiam bardzo serdecznie,
Sharpay798

1 komentarz: