Co tym razem mogę polecić? Na pewno dodatki (makijaż i ubrania) w żywych kolorach.
1. Makijaż
Eyelinery
Najlepiej, gdy kreski nie dociągniemy do końca, a zaznaczymy nią jedynie obręby ściśle przylegające do oczu. Wtedy medoll nie wyjdzie tandetnie. Takie kolory najlepiej używać stonowanie. Jeśli przesadzimy z ilością kolorów, na bank spotkamy się z krytyką, nie taką, jak byśmy chcieli.
Cienie do powiek
Kiedy używamy tego rodzaju makijażu, najlepiej malować tylko górną powiekę, blisko krawędzi. Jeśli wyjdzie nierówno, można uznać, że nie umiesz malować swojej medoll. Poza tym, może wyjść efekt klowna.
Barwniki do tuszu do rzęs
Tutaj nie mam nic do gadania. Nie wiem co powiedzieć. Chyba tylko to, żeby nie przedobrzyć z dodatkami, bo to naprawdę głupio wygląda, jakbyś chciała się pochwalić, że jesteś taka bogata i masz wszystko. Używaj tego koloru, tylko do czerwonego lub różowego eyelinera - do innego nie pasuje.
Kredki do oczu
Oooo, tutaj to można przedobrzyć! Głównymi zasadami jest to, by nie dojść do linii brwi. Albo wyjdzie, że masz śliwę na oku, albo próbowałaś stworzyć efekt wielkich oczu (co chyba nie jest jakimś powodem do dumy, jeśli masz za duże oczy). Dobrze dobrane kolory dają cudowny efekt. Trzeba ich po prostu umieć używać.
Cienie na policzki
Tutaj są dosyć ryzykowne kolory. Ja się na takie nie zdecyduję, bo będę wyglądała jak idiotka. Przedobrzone cienie na policzki wyglądają okropnie. Najlepiej malować takimi cieniami tylko na kościach policzkowych i trochę na brzegach twarzy.
Szminki
Jeśli ktoś chce być oryginalny, radzę wybierać te trzy kolory z brzegu po prawej. Są mocne, nie każdemu pasują, ale dla wprawionej ręki to banalne nałożyć ją dobrze i jeszcze dodać odpowiednie kolory na inne części twarzy. Można oczywiście mieszać kilka szminek na raz, jak nie możecie się zdecydować.
To była część pierwsza "Kolorowego szału". W kolejnych odcinkach będą ubrania oraz moje propozycje stylizacji.
Pozdrawiam,
Sharpay798






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz