Za oknem słonecznie, lecz nie za ciepło by wyjść w krótkim rękawku. Może to pogoda zainspirowała mnie do takiego ubioru, a może zbliżające się wielkimi krokami ciepłe dni? Sama nie wiem.
Kupiłam ten wspaniały szalik i pomyślałam sobie, że do wszystkiego będzie pasował. Próbowałam oryginalnie, ale wychodziło tandetnie. W końcu postawiłam na klasykę, czyli często przeze mnie ubieraną czarną spódniczkę. Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia i stała się ona moją miłością (tak jak jedna z par butów, które na pewno w przyszłości zobaczycie). Z głębin szafy wydobyłam bluzkę - darmówkę, która doskonale współgrała z innymi rzeczami. Do tego dołożyłam buty, które kupiłam na szybko, byle kupić coś za zarobione pieniądze w Play&Earn. Nie sądziłam, że będą aż takie przydatne, ale okazały się jedyną pasującą do tego całego zamieszania parą.
Cóż, mam ten ubiór od kilku dni, ale jakoś nie chce mi się go zmieniać. Jakoś bardzo mi się spodobał, a może to przez moją miłość - czarną spódniczkę, która zawsze raduje moje oczy?
Bluzka - Bisou
Szalik - PPQ
Spódniczka - Bisou
Buty - Bisou
Zupełnie przez przypadek wyszło, że trzy z czterech rzeczy mam z tego samego sklepu. Jak ubieram moją medoll, to rzadko zwracam uwagę na to, co to za firma.
Może jeszcze dodam dziś jakieś posty, ale tego nie obiecuję.
Pozdrawiam,
Sharpay798

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz