Obserwatorzy

poniedziałek, 2 maja 2011

Pod kolor

Mam dziwny zwyczaj dobierania do siebie nie pasujących rzeczy... Ale to tak z pozoru ;)



Jak tworzyłam tę stylizację, to miałam postanowienie, by użyć "żywych" kolorów. Jak widać, zamieściłam ich tu kilka.

Na początek poszukałam turkusowo-zielonej marynarki. Potem błądziłam i zestawiłam z nią różne bluzki, aż w końcu wybrałam żółtą na ramiączka. Pod nią musiałam włożyć czarny stanik z cielistymi brzegami, gdyż ten biały trochę wystawał. Czytałam na jednym z blogów, że jaskrawe kolory lubią się z czarnym. Nogi przyozdobiły wobec tego obcisłe, podziurawione leginsy. Do ręki dałam czerwoną torbę, wielką i jaskrawą. Po długim namyśle na stopy włożyłam buciki w czerwono-białą kratę. Całość uwieńczyłam kolorowym makijażem, który pokażę w zbliżeniu:



Marynarka - Biosu
Bluzka - Fudge
Leginsy - Tingeling
Stanik  - Stardoll
Torba - Pretty in Pink
Buty - Pretty in Pink

Piszę Pretty in Pink, gdyż to jest mój bunt, przeciwko nazywaniu tego sklepu Pretty in Love. Ale to tak na marginesie.

Zostaliście kiedyś oskarżeni o kopiarstwo? Ja po raz pierwszy! Miss.Bou twierdzi, że tak naprawdę nie robiłam sama obrazków do mojego ostatniego artykułu (Kolorowy szał cz. 2), tylko ściągnęłam od niej z bloga. Jest to nie prawda, gdyż siedziałam wczoraj ponad godzinę w wyszukiwarce Starplazy i szukałam tych obrazków. Poza tym, mam od niej o wiele więcej przykładów i nie wiem o co ona się czepia. Mamy kilka takich samych ciuszków (po dokładnemu przyjrzeniu się stwierdzam to), ale chyba Starplaza jest tylko jedna, prawda?

Dobrze, wracając do stylizacji, to twierdzę iż jest bardzo udana. Może ta czerwona szminka odciąga zestaw od oryginału, ale cóż. Makijaż jest także trochę krzywy, ale nie przejmuję się tym.

Jak Wam się podoba?

Pozdrawiam,
Sharpay798

2 komentarze:

  1. ahahaha, siedziałaś godzinę a ja 2 dni dzieciątko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem, ale ja sobie rozmieściłam ten dział na kilka części,a jeśli mam liczyć jak Ty, to robię trzeci dzień całą serię ;)

    Pozdrawiam i nie mam zamiaru się więcej z Tobą kłócić :)

    OdpowiedzUsuń