Stylizacja ze wczoraj. Trochę marzyłam o założeniu szortów ;)
Rozpaczliwie próbowałam znaleźć fajne szorty. Spódnice atakowały mnie swoimi krojami. Mam ich tak mnóstwo w szafie! Prawie wpadłam w szał, jak nie mogłam znaleźć tych podartych szortów. Odetchnęłam z ulgą, gdy w końcu znalazły się na mojej dollce. Potem znalazłam normalny top z napisem "Paris" i turkusową marynarkę. Następnie wyciągnęłam pasek z doczepionym żółtym materiałem w słońca. Szczerze powiedziawszy nie myślałam, że kiedykolwiek go założę. Potem szukałam torebki. Znalazłam tę różowo-oczojebną. By bardziej się dobić, wczepiłam w nią białą różę. Za buty posłużyły mi błękitno-turkusowe trampki.
Marynarka - Bisou
Bluzka - Bisou
Szorty - Fudge
Pasek - Fudge (darmówka)
Torba - Riviera
Biała kwiat - Decades
Buty - Bisou
Wszystko w tym zestawie wrzeszczy zarówno, że do siebie nie pasuję, jak i to, że poszczególne ubrania są dla siebie stworzone. Co prawdą, a co kłamstwem? Postanowiłam nie dociekać
Akcja "Nosimy spódnice!" jeszcze się nie skończyła. To znaczy dla finalistek, bo ja już zamknęłam rozdział z tym konkursem. Czasami noszenie spódnicy doprowadzało mnie do szału. Myślałam też, że choć jedna z moich stylizacji dostanie się do głosowania. Ale trudno ;) <-- Jak to zwykłam mówić ostatnimi czasy.
Co sądzicie o stylizacji? Czy Wy też macie wrażenie, że wszystko do siebie pasuje i nie pasuje jednocześnie? Macie któryś z tych ciuchów?
Pozdrawiam,
Sharpay798






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz