Zawsze jest czas, żeby wszystko spieprzyć, a nigdy nie ma czasu, by wykonać coś perfekcyjnie.
Już sobie darowałam, bo kompletnie nie chciało mi się robić tej stylizacji i zarzuciłam na siebie to, co rozum czy tam serce podpowiadało mi za pierwszym odruchem. Więc nie przestraszcie się, możecie nawet zadzwonić po karetkę, jak będziecie mieli zamiar się dłużej temu przyglądać. Tak na wszelki wypadek.
Tak więc na początek powyciągałam połowę czarnych spódniczek i sukienek. Od razu zdecydowałam się na moją odwieczną miłość - delikatnie rozkloszowaną z podwyższonym stanem. I love it! By nie było nudno, wykorzystałam halkę jednej z sukienek, by wystawała spod nałożonej już spódniczki. Następnie wpasowałam top z PPQ. Początkowo pod nim były czarne ramiączka, ale szybko je zdjęłam i podmieniłam na granatową kamizelkę. Jak już zapewne zauważyliście nie jest ona dokładnie wpasowana "pod spód", ale grunt, że z daleka nie za bardzo to widać ;) Stwierdziłam, że jest trochę za pusto. Następnie pomyślałam, że moja medoll jest już i tak przeładowana. Chciałam nawet zdecydować się na brak butów! Potem uznałam jednak, że cztery elementy to wcale nie tak dużo. Nałożyłam lśniący zielonymi szmaragdami naszyjnik, czarną kopertówkę, która miała za zadanie za bardzo się nie wyróżniać i czarne, "koronkowe" szpilki.
Top - PPQ
Czarna spódnica - Bizou
Czarna sukienka (tutaj wystaje tylko halka) - Bizou
Kamizelka - Stardoll
Naszyjnik - Folk
Kopertówka - RIO (darmówka)
Buty - Windows On The World
Wiadomo, że nie dostanę się do dzisiejszego etapu "Nosimy spódnice!". Zrobię jednak "edit 'a" i poinformuję Was o tym. Jeśli jednak się dostanę, to będzie cud nad cudami. Więc się nie dostanę :( Ale trudno.
A poza tym, jak Wam mijają wakacje? Mi dobrze, wreszcie mam czas na częstsze blogowanie, czytanie książek, wysiadywanie na dworze i inne duperele :P Ale jest fajnie. Mnie się tam podoba.
Co sądzicie o tym outficie? Jak Wam się podoba? Macie któryś z tych ciuchów? A może któryś chcecie zakupić, po przeczytaniu posta?
Pozdrawiam,
Sharpay798
EDIT: Oczywiście, że się nie ostałam, ale i tak Wam to powiem :D
EDIT: Oczywiście, że się nie ostałam, ale i tak Wam to powiem :D





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz